Przeczytałam ostatnio w moim horoskopie na 2013 rok takie ładne zdanie:
...Czas przemalować obraz życia śmiałymi barwami...
Ja wiem, czuję to od dawna gdzieś w podświadomości, że ten rok będzie czasem pozytywnych zmian.
Długo bałam się zebrać w sobie, zrobić krok do przodu, zmienić stare rytuały i wejść w coś nowego, innego i nieznanego. Ale wreszcie się odważyłam, bo kiedy jak nie teraz?
Zaczynam więc malować mój świat, na barwy których dotąd nie znałam, jeszcze z nieśmiałością ale połączoną z podekscytowaniem i zaciekawieniem. Nawet jeśli na spektakularny sukces mający odzwierciedlenie w finansach trzeba będzie czekać kilka lat, to już dziś cieszę się z tego kroku naprzód.
Bo przecież przyszłość zaczyna się dzisiaj.
Praca obok miłości, małżeństwa, macierzyństwa jest przecież równie potrzebna do życia, a i podobno człowiek wolniej się starzeje mając ciągły kontakt z innymi ludźmi.
...
Na wygnanku, jak w życiu również zmiany...
Małe jak ten rustykalny wzór na szufladzie witryny, większe jak nowy kolor regału i krzesła...
![]() |
W doniczce nertera granadenis |
W tym miejscu wypadałoby zdradzić tajemnicę owego krzesła, które stoi przy sekretarzyku. Dziś już jest odmienione, pomalowane z nowym lnianym obiciem o jakim zawsze marzyłam.
Kilka tygodni temu kiedy szłam po Aleksa do przedszkola, wypatrzyłam je wyrzucone koło śmietnika. Ktoś z pobliskich domów robił remont o czym świadczyły gruz i fragmenty pociętych płytek, którymi było przywalone.
Wróciałam po nie wieczorem. Pod osłoną nocy dużo łatwiej było się przełamać ze śmietnikową grabieżą ;)
Ostatnio je przemalowałam a Łukasz pobawił się obiciem.
Regał też w końcu doczekał się malowania. Łukasz zajął się szpachlowaniem wszelkich nierówności, a było ich całkiem sporo. Pomógł też z pierwszą warstwą podkładu. Reszta należała już do mnie.
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie malowanie to czysty relaks :)
"Dobrzy przyjaciele i miłość przychodzą w wyniku tego co robimy".
Każdy jest odpowiedzialny za własne życie, za swoje szczęście i cierpienie. I tylko my sami możemy tę rzeczywistość zmieniać.
Życzę Wam na ten rok samych pozytywnych zmian rzeczywistości!!!
Piekny masz salon, tyle fajnych rzeczy.. :) Nowe krzeslo pierwsza klasa:) Mnie rowniez czeka malowanie stolu i krzesel z salonu ale chyba poczekam do wiosny jak bede sie juz mogla z tym wszystkim rozstawic na ogrodzie;) Trzymam kciuki za Twoje plany:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTeż chciałam poczekać do wiosny, bo wtedy łatwiej idą prace z dala od domu, łatwiej się czyści itp. ale jak tylko się trafił wolny czas postanowiłam go wykorzystać i jakoś tak poszło ;)
UsuńUwielbiam ten Twój dom na wygnaniu a w szczególności to bujane krzesło! :)
OdpowiedzUsuńJak zawsze pięknie :)
OdpowiedzUsuńWitrynka jest szara ? świetnie wygląda. Ostatnio bardzo podobają mi się szare meble ;)
Ja mam do odnowienia 3 śmietnikowe krzesła :))) oj ile ja się nakombinowałam, żeby je zabrać :))))
Przesyłam gorące pozdrowienia :)
No właśnie nie jest łatwo buszować po śmietniku ;)
UsuńTak Kasiu szara, na puszce w nazwie jak dobrze pamiętam było coś jak kolor deszczu.
Za każdym razem gdy do Ciebie Kasiu zaglądam jest w Twoim domku coraz bardziej przytulnie :)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia w zmianach życiowych .
A z tym kreowaniem naszej rzeczywistości to nie do końca bym się zgodziła , nie zawsze mamy wpływ na nasze życie Kasieńko , niestety :(
Uściski
Kasiu, masz rację na te dwie rzeczy o których myślimy nie mamy nawet ułamka wpływu...
Usuńwspaniale zupełnie inaczej ;) tobie Kasieńko rowniez samych pozytywnych zmian buziolam mocno ;*
OdpowiedzUsuńTo że masz piękny dom to już wiesz bo mówiłam Ci to nie raz. Twój bujak jest BOSKI ale to też wiesz. Zmiany są nam potrzebne jak pszczołom miód;-)))))) bo my kobiety musimy coś zmieniać.Dom wygląda BAJECZNIE!!!!!!!! ale nie może być inaczej bo osoby które w nim mieszkają są WYJĄTKOWE I CUDOWNE.
OdpowiedzUsuńCałuję
Dana
Danusiu...ajjj wzruszyłaś mnie tymi słowami...
UsuńDziękuje.
Trzymam kciuki za pozytywne zmiany! A krzesełko - wiem, jak cieszą takie zdobycze ;)
OdpowiedzUsuńTo Ci się rozjaśnia w domeczku, żeby nie powiedzieć rozbiela, w tym 2013-tym :))
OdpowiedzUsuńPięknie!
Niech Ci będzie jasno pod każdym względem:)))
Uściski.
Pięknie mieszkacie, w życiu bym nie pomyślała, że jest to wynajęty dom. Ciepło, przytulnie i z dbałością o każdy szczegół. Lubię tak. Bardzo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Miło mi poznać :) Dziękuję za miłe słowa.
UsuńByłam u Ciebie, ale ponieważ masz włączoną weryfikację, nie mogę zostawić śladu po sobie ;) Maila też nie mogę się doszukać...
Odezwij się ;)
Meil już się pojawił, weryfikację wyłączyłam (mam nadzieję, że o to chodziło :)) blog jest świeżutki, więc jeszcze odnajduję się w ustawieniach :)
UsuńPozdrawiam :)
Zawsze mi się u Ciebie podobało, każda zmiana jest pięknie przemyślana, jaśniutko, przejrzyście - jednym słowem idealnie!!!
OdpowiedzUsuńI ten mały słodziak na ostatnim zdjęciu taki cudny !!!
Wszystkiego dobrego dla Was!!!
to ja do miłośników fotela bujanego się dopisuje:) tajemniczo o tych zmianach piszesz, moją ciekawską duszę aż tam zżera od środka:)i życzę powodzenia, dużo, dużo!
OdpowiedzUsuńZ tymi zmianami różnie bywa i trochę się nawet ich boję. Ostatni rok dał nam popalić i to porządnie ale wkraczając w nowy mamy nowe plany, nowe nadzieje, głowy pełne pomysłów. Życie zweryfikuje zamiary. Życzymy Tobie i sobie samych pozytywnych zmian.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Red
Widzę że nie tylko ja optymistycznie jestem nastawiona na 2013 rok :):))
OdpowiedzUsuńI nie tylko u Ciebie zmiany, bo jeśli w kwietniu wszystko dobrze pójdzie to moje życie będzie wywinięte do góry nogami także trzymaj kciuki :):))
A co do pracy... marzy mi się, normalnie marzy mi się etat, ale niestety narazie to niemożliwe :(
co do krzesła.... boskie :) powinnaś zacząć handlować takimi rzeczami, zbiłabyś fortunę :) potrzebowałabyś jedynie dobrego menagera :)pomyśl o tym
buziaki dla dzieciaczków :*
Kasieńko odwagi i siły w dążeniu do Twoich marzeń i postanowień z serca życzę :)
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie ...
Pozdrawiam cieplutko :)
Piekne krzeslo, a w bieli sczegolnie mu do twarzy:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam w Nowym Roku!
Wspaniałe masz nastawienie - tak trzymaj, a wszystko dobrze się ułoży!
OdpowiedzUsuńNie mogę się przemóc do przemalowywania drewnianych mebli... ;) Podziwiam zdalnie Twoje metamorfozy :)
dobrze zrobilas ,ze poszlas po to krzaslo,sama bym takie wziela do siebie,chociaz nie wiem jak by bylo z odnowa bo ja wciaz sie boje ze cos zepsuje haaa................i ta Twoja zielona kanapa,uwielbiam ja:P
OdpowiedzUsuńKasiu jak zwykle pięknie . Mówią ,że dom to odzwierciedlenie naszej duszy i u Ciebie widać że dobry człowiek z Ciebie, tyle miłości i ciepła w każdym szczególe.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku !!!
Pozdrawiam i buziaki dla Twoich słodkich łobuziaków.
Wszystko śliczne, jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńKrzesło pierwsza klasa !
Buźka !
Miałaś szczęście z tym krzesełkiem...i jak pięknie teraz wygląda :) Regał i zresztą wszystkie meble i drobiazgi u Ciebie są urocze :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Przede wszystkim - gratuluję odwagi do wzięcia sprawy w swoje ręce - brzmi tajemniczo, ale mocno kibicuję i trzymam kciuki!!! Niech to będzie DOBRY ROK - zawodowo, rodzinnie, finansowo i przede wszystkim - w sferze samorealizacji :)
OdpowiedzUsuńKrzesełko jest cudne! Jak można było wyrzucić cudo na takich nóżkach!!! :) dobrze, że odważyłaś się je zaszabrować:) Efekt jest piękny - i to bujane krzesło....ach....jestem zauroczona :)
Kochna wszystkiego najlepszego w tym nowym pełnym zmian roku :)
OdpowiedzUsuńszczera prawda. to co napisałaś na samym końcu. powodzenia! Piękny jest ten Wasz dom. Piękne kolory.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Kasiu dla Ciebie również samych pozytywnych zmian w tym roku:))) podobają mi się kolory jakie pokazałaś i ta Twoja witrynka...jest magiczna:) bardzo mi się podoba:)))
OdpowiedzUsuńa takie skarby na śmietnikach...jak Twoje krzesło chyba nie zawsze łatwo znaleźć:)
odświeżone i pomalowane wygląda na prawdę pięknie!
ściskam ciepło
Piękne to krzesło, malowanie masz we krwi. Super.
OdpowiedzUsuńRegał wygląda prześlicznie. Chciałabym pomalować swoją komodę ale brakuje mi odwagi. U Ciebie wszystko pięknie wygląda. Jest ciepło i przytulnie. Pozdrawiam mamę i dwóch cudnych chłopaków.
OdpowiedzUsuńIza
Gdy widzę twoje wnętrze domu, to tak jak bym w nim była, pięknie oprowadzasz widzów po salonie.... a ile tam cudownych detali!
OdpowiedzUsuńLudzie bardzo często wyrzucają coś naprawdę pięknego, wystarczy odrobina pracy i mamy fajna rzecz w domu.
Pozdrawiam serdecznie. Iza :)
Ale się rozjaśniło u Ciebie:)Podoba mi się ostanie zdanie w poście:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo mądre słowa!!!
OdpowiedzUsuńKasiu Kochana z całego serca zyczę Tobie spełnienia marzeń i pomyślnej realizacji planów...do odwaznych świat należy, jak to mówią, ja się boję rewolucji, ale jesli tylko maja wnieść lepsze do zycia czemu nie;))
Pozdrawiam cieplutko
Ale fajnie macie na tym swoim Wygnanku :) moje wygnanko takie nijakie przy Twoim... Bardzo mi się podoba też Twoje pozytywne nastawienie :) Buziaki :*
OdpowiedzUsuńŚlicznie u Ciebie, że też nie trafiłam wcześniej - zostaję :)
OdpowiedzUsuńTrzeba brać życie w swoje ręce i iść naprzód! :)
OdpowiedzUsuńPiękny wystrój domu, zazdroszczę ;)
Jak zwykle ślicznie i jaka imponująca biblioteczka:)
OdpowiedzUsuńKrzesełko odnowione wygląda pięknie:-) Jak zwykle powiem - bardzo mi się u Ciebie podoba, jest właśnie tak rustykalnie, ciepło, bardzo rodzinnie. Życzę powodzenia w "przemalowywaniu" :-)
OdpowiedzUsuńśliczny wystrój podoba mi się miłego dnia.
OdpowiedzUsuńpięknie u Ciebie Kasiu
OdpowiedzUsuńżyczę powodzenia - spełnienia planów wszelakich
pozdrawiam ciepło
Śmietnikowy łup - pierwsza klasa! Co za nóżki! Uwilbiam krzywe nóżki (u mebli oczywiście) :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam w Nowym Roku i sił oraz zapału do zmian zyczę.
Ewa
Kasiu, widzę dużo zmaian z perspektywą na dalsze:) Krzesełko bardzo mi się podoba...szkoda że u nas nikt takich nie wyrzuca..;) Pozdrawiam zimowo z Beskidów, Kasia:))
OdpowiedzUsuńcudny salon ... ja to bym nawet do nocy sie nie czaiła takie cudne krzesło ... ludzie to czasem ne wiedza co wyrzucaja ach ... pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńp.s a ta pomarańczowa roślinka to co to takiego ??
Uwielbiam twój dom, tak pięknie prezentuje się na zdjęciach...Przemalowana witrynka dodała mu jeszcze uroku. A to krzesło...miałaś farta, nie ma co!!!
OdpowiedzUsuńŻyczę samych pozytywnych zmian! Na pewno będą takie. Krzesełko cieszy oczy, tym bardziej, że ocalone od niechybnej śmierci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
T.
Mam fiola na punkcie krzesel... czasem zastanawiam sie czy jakbym nie miala meza, dzieci i mieszkala sama, czy bym nie byla posiadaczka tylko krzesel :)))) Bardzo ladne to Twoje znalezisko. Malownie, ja uwielbiam malowac... zarowno sciany jak i meble.. mimmo fizycznego wysilku to dla mnie relax :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Witaj Kasiu, twoje "wygnanko" jest urocze, widać, że wkładasz w te swoje cztery kąty wiele miłości i cierpliwości, dlatego tych Ci właśnie życzę:)
OdpowiedzUsuńJa ze śmietnika byłam zmuszona wyjmować czosnek powiązany w warkocze, gdy mój uwielbiający porządki małżonek wywalił go, bo myślał, że to ubiegłoroczny, pozdrawiam
Niech Twoje plany na ten rok się spełnią.Krzesełko wyszło pięknie a jaka radość i satysfakcja.Znam to uczucie.Pozdrawiam cieplutko ,u mnie bardzo śnieżno i pada dalej.Zdjęcie szczególnie to ostatnie urocze,buziaki
OdpowiedzUsuńJeszcze pytanie - co to za roślina z pomarańczowymi kulkami?
OdpowiedzUsuńKasiu, może ja zamieszkałabym z Wami?
OdpowiedzUsuńTak przytulnie, klimatycznie i każda zmiana niesie kolejny powiew świeżości :-)
W nowym roku życzę spełnienia marzeń!
Buziaki
Pięknie u Was! Tak bardzo! Każda rzecz wygląda jakby dokładnie tam miała być! Uwielbiam Was podglądać!
OdpowiedzUsuńPowodzenia! Nowy Rok, nowe zmiany... oby było dobrze i lepiej!! A wierzę że będzie:))
Ta pomarańczowa roślinka urocza,aż się tak jakoś radośniej na sercu robi ;)
OdpowiedzUsuńAle prześlicznie ! Niczym z katalogu ; )
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa...zgadam się z Tobą w pełni to do nas samych należy decyzja....Krzesło rewelacja ja też bym nie przeszła obok....Razem z regalikiem tworzą śliczny kącik....Cieplutkie to wasze wnętrze, chyba jest odbiciem całej Ciebie... Buziaki wgnankowa " dziewczynko".....pa
OdpowiedzUsuńAle cieszę się z Twojego szczęścia, to miłe czytać, że ktoś się rozwija i dobrze zaczyna Nowy Rok!!!jestem pewna, że z wszystkim sobie poradzisz, bo jesteś zdolna kobietka! a w domu zmiany jak zwykle zachwycające, niewielkie a jednocześnie takie duże. Bardzo mi się podobają wszystkie zdjęcia i Twoje pomysły:) Pozdrawiam i ślę uściski- Ala
OdpowiedzUsuńKasiu u Ciebie jak zawsze pięknie.... Regał na książki wyszedł super. Bardzo podoba mi się ten rustykalny wzór na szufladzie witryny no i muszę jeszcze raz zachwycić się Twoimi poduszkami na sofie:) Pozdrawiam i życzę samych pozytywnych zmian, Basia:)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam i obejrzałam od deski do deski - podoba mi się i zostaję :)
OdpowiedzUsuńLubię klimatyczne wnętrza - takie gdzie czuć relacje między zamieszkującymi je ludźmi.
U Ciebie można się tym nasycić i dlatego mi się podoba :)
Kasiu, ja też wierzę, że to będzie udany rok i liczę na pewne zmiany. Życzę Ci aby wszystko układało się po Twojej myśli.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam gorąco,
Marta
Kasiu, dziękuję Ci za chęć pomocy...:)
OdpowiedzUsuńU Ciebie...
piękne fotografie...bije z nich tyle ciepła.
Życzę powodzenia w nowym...;)
U mnie też podobnie...jak nie teraz to kiedy...? Przełamuję się...
Odwagi i wiary w siebie...Skarbie ;)
Ja zawsze lubię patrzeć na Twoje wnętrza, są piękne.
OdpowiedzUsuńPowodzenia w Nowym Roku, aby Twoje plany się udały pomyślnie;)
trzymam kciuki, żeby wszystkie zmiany szły w dobrym kierunku
OdpowiedzUsuńKasiu, widzę, że u Ciebie zmiany z Nowym Rokiem tak jak u mnie :-) Ślicznie u Ciebie. Powodzenia życzę w realizacji planów. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZgadzam się ze wszystkim co napisałaś, czasem najciężej jest właśnie zrobić ten krok naprzód a potem okazuje się, ze to było dużo łatwiejsze niż nam się zdawało i jakże potrzebne.
OdpowiedzUsuńPiękny masz dom, idealny po prostu, dokładni takie wnętrze mi się marzy i jak tylko kupimy większe mieszkanie to właśnie w takim stylu chcę je urządzić i na pewno niejedną inspirację zasięgnę u Ciebie:)
krzesło "śmietnikowe" jest boskie, ale te na biegunach to moje marzenie:))
OdpowiedzUsuńPiękne krzesło, cały salon wspaniale się prezentuje, masz wiele wspaniały dodatków, które tworzą piękny klimat:)
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda wspaniale, jestem pozytywnie zaskoczona. Bardzo podoba mi się krzesło, regał też wygląda świetnie.
OdpowiedzUsuńMasz piękne pomysły.
Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego co najlepsze w tej naszej wspaniałej 13.
Jak zawsze klimatycznie:) Krzesło śliczne.
OdpowiedzUsuńwitam wieczorem
OdpowiedzUsuńzimowym nastrojem
u mnie biało
śniegiem nawiało
serdecznie pozdrawiam
Piękne wnętrza...tak miło i przytulnie :)
OdpowiedzUsuńKasiu życzę Ci spełniania marzeń. Gratuluję Ci bardzo tego kroku pierwszego! On z reguły jest najtrudniejszy, wymagający najwięcej odwagi.. a potem to już leci.... :-))))) Trzymam kciuki :-))
OdpowiedzUsuńWszystko tak ładnie wygląda! Witrynka z zawartością bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńKwiatek z kuleczkami bardzo mi się podoba :)
Powodzenia we... wszystkim!
marta
Zawsze u Ciebie znajduje jakies skarby...:)))
OdpowiedzUsuńsamych pozytywnych zmian zycze!:)
Ja też kiedyś z remonowego skipa zabrałam dwa stoliki:)
OdpowiedzUsuńChciałabym Cię serdecznie zaprosić do mnie na konkurs. Szczegóły na blogu: http://www.wnetrzazewnetrza.pl/2013/01/konkurs-o-zapachu-lawendy.html
OdpowiedzUsuńBędzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział:)
A śmietnikowe krzesło to bardzo dobry łup! Dobrze, że się odważyłaś je wziąć :)
U Ciebie pierwsze oznaki wiosny :-) Nieśmiało poproszę o więcej szczegółów (nie tylko na temat wiosny we wnętrzach domu).
OdpowiedzUsuńpiekny masz domek:))
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki za zmiany:)
pięknie, ciepło wyglada z każdego kącika :) niech zmiany przyniosą to o czym myślisz, o czym marzysz :) POWODZENIA :)
OdpowiedzUsuńco do przyjaciół się zgodzę ale milość....ona może przyjść zupełnie niespodziewanie, z zaskoczenia i wcale nic nie musismy robić, pojawia się i powala na kolana ;)
OdpowiedzUsuńZajrzałam tu do Ciebie przez przypadek, ale zostanę tu na dłużej. Twój dom ma dużo ciepła, co zdaje się odczuć na odległość, dlatego zostanę tu dłużej. Życzę również pozytywnych zmian :) A słowa na końcu, moim zdaniem są samą prawdą. Mam nadzieje, że się nie pogniewasz jeśli je pożyczę ????... Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuńŁadnie w tym Twoim wygnanku :)
OdpowiedzUsuńCo do zdania "Każdy jest odpowiedzialny za własne życie, za swoje szczęście i cierpienie. I tylko my sami możemy tę rzeczywistość zmieniać." nie do końca mogę się zgodzić, jak tu wpisać rodzinne tragedie, śmiertelne choroby, które często są niezależne i niezawinione, niemniej od nas zależy jak postrzegamy rzeczywistość i jakie wyciągniemy wnioski z tego, co nas dotyka...
Ojejku jak mi się podobają wszystkie Twoje dodatki...
OdpowiedzUsuńOby Ci się spełniły wszystkie plany i jeszcze aby zdrówko dopisało dla całej rodzinki
pozdrawiam
Z przyjemnością podziwiam Twój domek i często goszczę,
OdpowiedzUsuńGorąco pozdrawiam:)
Jak wspaniale urządzone mieszkanie.
OdpowiedzUsuńCzuć klimat, jest przytulnie i aż woła samo z siebie - "zostań ze mną gościu"
ślicznie Wam to wyszło, jak Wy to robicie z tym malowaniem mebli przy małych dzieciach???bardzo podoba mi się ta roślinka na pierwszym zdjęciu...śliczna jest i w takiej oryginalnej osłonce. i motyw tego chwostu, zwisającego z witrynki, skopiuję na pewno!pozdrawiam cieplutko i też życzę wszystkiego dobrego w nowym roku!jesli zmian, to tylko na lepsze!:)
OdpowiedzUsuństrzeliłam babola:) zaprosiłam Cie do zabawy, która ma na celu popularyzowanie czy jak to zwał;) a u Ciebie z popularnością żadnych problemów, więc przeciwnie! Z góry przepraszam! ale jeśli masz ochote - zapraszam!:)
OdpowiedzUsuńups..." pan pomidor zawstydzony, cały zrobił się czerwony" :)
Super mieszkanko! Pozdrawiamy.
OdpowiedzUsuń